Inne wydania:

Nagrody:

›› nagroda im. J. Zajdla za A kochał ją, że strach (1998)

Nominacje
›› do nagrody im. J. Zajdla za Kot wiedźmy (2002)

Recenzje:

›› Polityka - Wojciech Krusiński
›› Wirtualna Polska - Wojciech Sosnowski
›› Esensja - Eryk Remiezowicz
›› Fahrenheit - Kigva









































Opowieści z Wilżyńskiej Doliny

Wydawnictwo: Runa
Wydanie: 1
ISBN: 83-917904-3-6
Liczba stron: 296
Wymiary: 125×185 mm
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Stephanie Pui-Mun Law
Data: 4 grudnia 2002 r.
Miejsce wydania: Brok
Cena det.: 24,50 zł

Bliżej

Fantasy dla dorosłych. Napisane znakomitym, stylizowanym językiem, pełne przewrotnego humoru i zaskakujących point opowiadania z pogranicza groteski i baśni. Inspirowane folklorem i tradycją sowizdrzalską teksty są zabawą z literackimi archetypami, jednocześnie zaś gorzką refleksją nad mechanizmami selekcji kozła ofiarnego w drobnych, zamkniętych grupach oraz modelami zachowań w tradycyjnych społeczeństwach.

Wilżyńska Dolina jest ukryta pośrodku Gór i — jakkolwiek władyka i pleban mogą mieć w tej kwestii inne zdanie — nieodwołalnie i niepodzielnie należy do Babuni Jagódki. W Wilżyńskiej Dolinie nic nie jest naprawdę tym, czym się wydaje, ale jedna rzecz jest pewna — nie należy lekceważyć Babuni, niewiasty wygadanej, bezczelnej i nader niebezpiecznej. Jej magiczne interwencje bezpowrotnie zmieniają los Szymka świniopasa, który zakochał się w najbogatszej dziewczynie ze wsi i zapragnął zostać żołnierzem, pięknej Jarosławny młynarzówny, wiejskiej ladacznicy i zbójcy Waligóry, a także wielu innych. Z czasem w sielskie życie górskiej osady wkracza wielki świat: opat z pobliskiego klasztoru przysyła kolejnych misjonarzy z zadaniem pognębiania bezwstydnej wiedźmy, książęta toczą krwawe wojny, a grasanci żelazem i ogniem pustoszą okolicę.

Pełna zgryźliwego humoru, przewrotna opowieść, w której baśń miesza się z groteską i zaskakująco współczesną refleksją. „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” to historia świata, w którym nie ma nic groźniejszego niż własne życzenia. Zwłaszcza jeśli się spełniają.

Fragmenty

Grzybobranie

Jako się rzekło, wojna przeszła przez Wilżyńską Dolinę tylko raz, ale jak huragan. Gromada maruderów obróciła osadę w zgliszcza, teraz wystygłe już i spopielałe. Po lasach pałętały się zaryczane niewiasty, wespół ze stadkiem równie zestrachanego drobiu, który podczas rzezi zdołał zbiec w okoliczne krzaki. Słowem, trzeba było całe to tałatajstwo spędzić na powrót do Doliny, ochędożyć, odchuchać i z przerażenia otrząsnąć. Oczywiście miejscowi notable za nic sobie mieli wilżyńskie wypadki. Władyka beztrosko bujał gdzieś po świecie w poszukiwaniu rycerskiej chwały, albo może raczej zdobycznego dobra i równie zdobycznej francy.

czytaj dalej